Byłeś kiedyś w takiej sytuacji? Ja ostatnio spotkałem starego kumpla z liceum w supermarkecie. Rozmawiamy, popychamy pierdoły, co tam u Ciebie. Nagle on mi w pewnym momencie mówi, że ta młoda dziewczyna, która akurat wykładała towar na półki, zerka na mnie co chwilę.
Ja się zaśmiałem. Dziewczyna chyba usłyszała, bo jakby się speszyła i mówię mu: „Nie, nie, ja już jestem zajęty.” Tobie też to radzę. Jeżeli jeszcze nie jesteś w stałym związku… To lepiej, żebyś szybko się w takim znalazł, bo gdy już będziesz wyglądał tak, jak chcesz wyglądać, to trudniej Ci będzie znaleźć kogoś odpowiedniego.
Fakt, faceci dobrze zbudowani przyciągają uwagę atrakcyjnych kobiet. Problem pojawia się tylko taki, że te kobiety bardzo często nie będą Cię rozumiały. Będą oderwane od Twojego życia.
Nie będą rozumiały dlaczego jesz 6 małych posiłków dziennie, zamiast 3 dużych, dlaczego nie pijesz alkoholu, nie imprezujesz co drugi dzień itp. i co najgorsza, bardzo często nie będą akceptowały takiego Ciebie i będą na siłę próbowały Cię zmienić.
Z drugiej strony, jeśli znajdziesz sobie super modelkę i będziecie się nawzajem sobie podobali, ale nie będziecie się dobrze rozumieli, to też nici będą z Twojego związku.
Frank McGrath mówi, że kulturystyka jest sportem samotników. Dlaczego? Bo bardzo często kulturyści budzą się dosyć późno, że jednak chcieliby czegoś więcej od życia.
Co w takiej sytuacji najlepiej zrobić? Jeżeli obecnie jesteś singlem i chcesz ćwiczyć, aby zmienić swój wygląd, to już teraz zacznij sobie szukać partnerki, która będzie akceptowała Cię takim, jakim jesteś i to, co robisz. Oczywiście znajdź sobie taką, która będzie Ci się podobać. Nawet sobie trochę powybrzydzaj i poprzebieraj. Nie bierz pierwszej lepszej z brzegu. Najgorsze, co mógłbyś zrobić, to związać się z kimś tylko dlatego, bo chwilowo jesteś sam. Tak robi większość młodych dziewczyn pod wpływem swoich koleżanek, które już są w związkach, a później żałują tego wyboru całe życie. Nie popełniaj tego błędu. Nie odkładaj też tego na później, bo możesz skończyć, jak większość kulturystów.
A co jeśli już jesteś w związku?
Dbaj o siebie i swój związek. Czasem zdarza mi się, że ktoś mi pisze, że jego żona/dziewczyna zaczęła oglądać się za innymi mężczyznami i potrzebuje on na gwałt schudnąć. Na gwałt to wiesz co można…
Jeżeli Ty nie chcesz być pominięty przez swoją partnerkę, to zadbaj o siebie już dzisiaj, bo gdy czasem sprawy przybiorą niechciane przez Ciebie obroty, może już być za późno, albo czasu Ci nie starczy, by cokolwiek zdążyć zrobić.
Ze względu na to, że sprawy damsko-męskie (związki, seks, kobiety) są bardzo powiązane z kulturystyką i odchudzaniem, oddam nawet moją książkę „Mężczyźni są z Marsa, Kobiety z Wenus” w ręce czytelników. Wstępnie chciałem rozlosować ją wśród osób komentujących tego bloga i w sumie tak będzie, ale nie chcę, aby to książka trafiła do kogoś na półkę i na tym się to skończyło.
Wolę, aby ta książka wędrowała z rąk do rąk między czytelnikami. Jeszcze się zastanawiam, jak to zrobić, ale pewnie zrobię tak, że na każdy miesiąc wysyłam do kolejnej osoby, a każdy czyta sobie z niej chociaż fragment, po czym podpisuje się w niej i mi odsyła, a ja wysyłam kolejnej osobie.
Nawet jak książka gdzieś zginie, to przecież książki są tanie, ale i tak wierzę w uczciwość moich czytelników.
Także taki jest mój mały plan.
Mam jeszcze dla Ciebie jedną informację. Chcę szybko przejść do kolejnego tematu, jakim jest dieta, jednak już obiecałem, że opiszę 4 (jeszcze 3) ważne sprawy, o które trzeba zadbać przed, albo już w trakcie zmiany Twojego wyglądu, abyś się czasem nie obudził z przysłowiową ręką w nocniku.
Proszę, napisz mi w komentarzach do tego posta, Jaki jest Twój największy problem z dietą i treningiem, ale taki problem, który nie jest związany z tym co jeść i jak ćwiczyć. Chodzi mi o takie sprawy poza treningowe, jak np. tutaj omawiane sprawy damsko-męskie.
Gdy już zbiorę najczęściej pojawiające się 3 inne problemy i dostarczę Ci do nich rozwiązania, przejdziemy do tematu diety. Dla mnie to też będzie czyste sumienie, że wszystko o czym powiedziałem wcześniej, powiedziałem.
Przypominam, że wśród wszystkich komentarzy do tego wpisu i wpisów z tej paczki (Dennis, Związek, … , … , …) rozlosuję pierwszą osobę, której wyślę do przeczytanie obiecaną książkę, a być może się jakaś trafi… Mam kilka ciekaw. Jak akurat się temat pokryje to też komuś poślę. Akurat dziewczyna mi ostatnio podsunęła „Marsjanie i Wenusjanki w sypialni” (tego samego autora, co wcześniej wspominana książkę). Tej jednak nie oddam. Mogę tylko powiedzieć, że jakby ktoś był ciekaw, to też jest to ciekawa pozycja.
Zachęcam do czytania i komentowania.
Odpowiedz mi proszę, jaki jest Twój największy problem z dietą i treningiem, ale taki, w którym chodzi o sprawy poza treningowe, a ja być może podsunę Ci jakieś ciekawe rozwiązania.
Pozdrawiam,
Kowal
PS. Jeśli chcesz się czegoś ciekawego dowiedzieć o kobietach, obejrzyj ten skecz:
PPS. Nawet jakbym Cię czasem nie wylosował, to poszukałem trochę w Internecie i znalazłem księgarnię, w której można kupić tą książkę najtaniej. Normalna cena tej książki to 29,90zł, a tutaj z przesyłką wychodzi 31,50zł. W dodatku jest to odświeżona wersja, jeszcze gorąca, z 2010 roku.
Oto adres księgarni, w której możesz kupić tą książkę najtaniej: http://selkar.pl/aff/opis-ksiazki/mezczyzni_sa_z_marsa_kobiety_z_wenus_gray_john_p_97193.html
Z tego, co widzę po komentarzach (tutaj, tutaj i tutaj), to paru moich czytelników, już ją czytało lub czyta.
PPPS. Chcę przejść do kolejnego tematu naprawdę szybko, a abym mógł to zrobić, muszę najpierw skończyć ten temat, a abym mógł go skończyć, potrzebuję najpierw zebrać te odpowiedzi, a abym je zebrać szybko, potrzebuję je dostać szybko.
Wśród komentarzy, które się pojawię tylko dzisiaj, rozlosuję jedną sztukę Ebooka „Zakazany System Ćwiczeń Kowala” z Bonusem na temat Ćwiczenia Mięśni Brzucha (bonus jest niedostępny nawet w sprzedaży).
PPPPS. Pewnie dużo ludzi jest teraz na urlopie, albo ma przerwę między semestrami i gdzieś wyjechało, tak więc zgarnąć teraz tego Ebooka będzie niezwykle łatwo. Teraz i tylko teraz.
Dodaj swój komentarz teraz poniżej.

Dla mnie największym wyzwaniem w diecie i ćwiczeniach jest brak czasu. Jestem studentem, wiec na uczelni jestem czasami cały dzień ( w zależności od zajęć) mam dziewczynę, wiec wiadomo każda ilość czasu jest niewystarczająca, żeby z nią być
no i oczywiście trzeba też się spotkać z kumplami, wiec tego czasu jest na prawdę bardzo mało. ale pomimo tego zawsze jakoś znajdę te półtorej godzinki na porządną siłownie tak 4-5 razy w tyg, bo bardzo lubię ćwiczyć zwłaszcza jak zaczyna widać już rezultaty. Także brak czasu jest chyba w tym wszystkim najgorszy według mnie, a poza tym trochę chęci i na pewno sie uda
Problem z dietą , to co dokładnie ma wchodzić w jej skład , ćwiczenia to raczej nie problem 3-4 razy w tygodniu zawsze znajde czas i tyle mi wystarcza.
Moim problemem jeśli chodzi o dietę są moi rodzice. Nie lubią robić osóbek, jeśli przygotowują jedzenie to pod siebie, jedzą to co oni chcą a w lodówce są tylko te rzeczy których potrzebują, wiec małą mam możliwość ułożenia diety. A ja jem to co jest nie mogę wybrzydzać. A jeśli chodzi o siłownie to ćwiczę na sprzęcie, który mam w piwnicy wiec mogę tam zejść kiedy chcę, tylko że sam wole nie ćwiczyć bo wiadomo skurcz złapie i nie wydostane się z pod sztangi, dla tego trenuje z kolegą ale nasze możliwości czasowe są różne, obaj się uczymy i różnie kończymy zajęcia więc jestem uzależniony od niego i jego planów, ale w miarę dobrze na razie nam idzie z tym czasem, tylko ze to są zazwyczaj godziny wieczorne.
Zdecydowanie brak czasu (praca, żona z dziećmi , na końcu siłka 3 razy w tyg.)
Scoti masz troche racji z tymi posiłkami (rodzice robią pod siebie i musisz jeść co ci dają). Oczywiście tak jest bo niektórzy rodzice nie rozumieją twoich pragnień, że potrzebujesz małych zmian, żeby osiągnąć jakiś cel. Druga sprawa możesz sam zarobić na to co chcesz, potrzeba trochę chęci i starań
A co do diety to ja mam jeden problem, ale dokładnie taki sam jak Miszczu, ale tylko w kwestii uczelni. Też jestem studentem i naprawde czasem można ześwirować w szkole.
Dziewczyna naprawde dobry bodzieć, jeśli już jesteś z nią jakiś czas. Ja jestem ze swoją kobietą 2 lata. Zacząłem ćwiczyć od bodajże 6 miesięcy. Gdy jej powiedziałem o diecie, o treningach, o wielu sytuacjach, które w jakiś sposób wpłyną na mnie i w jakiś sposób zmienią mój tryb życia; odpowiedzała: „To kiedy bierzemy się do roboty”. Baa…żeby tego było mała sama zaczęła chodzić na siłownie i ćwiczyć (tylko oczywiście obrała inny cel niż ja ;p).
Naprawdę jedno co potrzeba to upór w tym co się robi i nie przestawać, ciąglę podnosić sobie poprzeczkę jak najwyżej się da. Dodatkowym plusem jest kobieta, która wspiera cię we wszystkich działaniach (lub osoba zaufana, bliski przyjaciel).
Powodzenia
Ja tez mam taki sam problem jak koledzy wyzej czyli uczelnia i brak czasu. Ciezko jest w ciagu takiego dnia zjesc 5-6 posilkow, ale nie powiem ze to nie jest mozliwe. Czasami biore poprostu pojemniki z jedzeniem na uczelnie:). Moja dziewczyna rowniez jest dla mnie takim silnym bodzcem do dzialan. Chociaz na poczatku nie rozumiala dlaczego jem az tyle posilkow dziennie:) ale juz jest wszystko ok.
Siemka
) ćwiczyć zacząłem 3-4 miesiące temu i rezultaty motywują do dalszych działań, uczę się w technikum budowlanym (I klasa) czasu wolnego mam sporo, siłownia 3x w tygodniu [(klatka + triceps) (plecy + biceps) (nogi + barki)] + jakiś dzień na brzuch i przedramię w domu.
Ja nie mam większych problemów z dietą, ojciec pracuje w transporcie międzynarodowym więc często nie ma go w domu, mama jest z zawodu dietetykiem więc ułatwia mi sprawę, w miarę możliwości dostosowuje się do moich wymagań.
Mam 16 lat (w czerwcu 17
Dziewczyny na stałe jeszcze nie mam ale tak jak napisałeś wyżej Mateusz „Nie bierz pierwszej lepszej z brzegu. Najgorsze, co mógłbyś zrobić, to związać się z kimś tylko dlatego, bo chwilowo jesteś sam.” podzielam twoje zdanie.
Bardzo fajny blog biorę w nim czynny udział odkąd pojawiła się pierwsza z 7 technik i naprawdę dużo mi to dało
Cieszę się że są jednak ludzie którzy nie robią wszystkiego tylko dla siebie.
Dzięki Mateusz
Witam
Na pytanie o największy problem związany z dietą przychodzi mi tylko jedna ważna sprawa otóż mieszkam jeszcze z rodzicami i babcią (nie stać mnie na mieszkanie bo się uczę) i właśnie babcia jest osobą która nie patrzy na to co chce robić z przychylnością i za każdym razem wymyśla nowe metody by mnie zmusić do jedzenia tego co ona gotuje. Starałem się wielokrotnie wytłumaczyć że nie mogę tak jeść bo jej jadłospis przypomina dietę dla najgrubszego człowieka świata a nie dla chcącego się pozbyć paru kilo. Osobom starszym trudno jest przemówić że częściej szkodzą zamiast pomagać takimi zachowaniami. Z drugiej strony jak to babcie zawsze starają się by było jak najlepiej i głupio mi ją upominać i ciągle walczyć ile czego mam włożyć na talerz. Ona kocha mnie takiego jaki jestem lecz to ja jestem panem własnego losu i wiem że taka droga do niczego nie poprowadzi i muszę starać się schudnąć. Pozdro!
witam mój problem z dietą to to że nie wie jak ułożyć sobie dietę co się w niej powwinno zawierać!pozdr!
HEJ
JA MAM TEN SAM PROBLEM, JAKI WYMIENILI JUŻ INNI,
A MIANOWICIE CZAS!!
NP. DZISIAJ Z PRACY WRÓCĘ OKOŁO 19 TJ. W PN,
WE WT, ŚR, CZW, WRACAM O 18,
A W PT O 17.
ZWIĄZAANE TO JEST Z TYM, ŻE DO PRACY MAM 70KM,
A JESZCZE NIE KUPIŁEM FURY,
CHOĆ ONNA I TAK NIE ROZWIĄŻE WSZELKICH MOICH PROBLEMÓW,
GDYŻ KOSZT DOJAZDÓW DO PRACY TO OKOŁO 700,00PLN /SILNIK DIESEL 1700CCM/.
MAM CAŁY SPRZĘT W DOMU, A MANOWICIE SZTANGĘ, TALERZE, SZTANGIELKI, ŁAWECZKĘ,
KIEDY MIAŁEM INNĄ PRACĘ TO BYŁEM W DOMCIU OKOŁO 15:30 I WSZYSTKO BYŁO GIT,
ZGRABNA SYLWETKA, SIŁA I MOC, A O SEKSIE TO NAWET NIE PISZĘ – EXTRA!!
TERAZ MAM INNĄ PRACĘ, CAŁY CZAS SIEDZĘ I NIE MUSZĘ SIĘ RUSZAĆ /PRACA BIUROWA/,
WCZEŚNIEJ PRACA NA HALI /MISTRZU, WSZĘDZIE MUSIAŁEM BYĆ, ZERO SIEDZENIA TYLKO RUCH/.
JEDNAK TO JUŻ PRZESZŁOŚĆ, TERAZ TYJĘ I Z WAGI JAKĄ MIAŁEM TJ. 96 KILO I TAK DUŻO,
ALE BYŁA SIŁA I DYNAMIKA ZROBIŁO SIĘ 108KG I JEST CORAZ GORZEJ.
SEX JEST OSPAŁY, WSTAJĘ O 3:00 RANO I WRACAM DO DOMU JAK NAPISAŁEM,
PO POWROCIE MI SIĘ NIC NIE CHCE, DO TEGO JESZCZE WIĘCEJ JEM NA NOC,
A ŚNADAŃ WOGÓLE, ZATEM ODWROTNIE JAK KIEDYŚ, KIEDY ĆWICZYŁEM 5-6 RAZY W TYGODNIU,
TERAZ ŻENADA!! RADŹ CO ROBIĆ, BO MAM ŁADNĄ DZIEWCZYNĘ. PLANUJĘ KUPIĆ ZA JAKIEŚ PARĘ MIESIĘCY AUTO I MYŚLĘ, ŻE JAK BĘDĘ W DOMCIU OKOŁO 16,A WSTAWAĆ BĘDĘ O 5:30
TO WIELE SIĘ POPRAWI, SŁOŃCE TEŻ SPRZYJA SPORTOWI, TO TAKIE POBUDZENIE,
ALE BOJĘ SIĘ, ŻE DO TEGO CZASU BĘDĘ WAŻYŁ PONAD 110KG!! TO TYLE,
HEJ
Mój problem już był poruszony
Tak jak wyżej również jestem uzależniony od rodziców w sprawie jedzenia, tylko wiadome obiady… to jest u mnie kwestia sporna, dlatego że ciężko przetłumaczyć rodzicom, że nie mogę sobie pozwolić na taki posiłek i co w takim wypadku zrobić? Boli mnie to bardzo bo przez to mam wrażenie że nie trzymam diety ;/
Cze,
Ja mam taki problem ,że rodzina nie rozumie jak można jeść 6 posiłków dziennie i się odchudzać x
d
Siemka tak sie składa że też jestem singlem ale kulturystyka zdążyła mnie już pochłonąć
ćwicze już prawie 5 lat mam spore powodzenie u lasek ale jednak nie mam nikogo… coś w tym musi jednak być
Witam u mnie jest problem z dieta poniewaz pracuje jako barman i moje godz pracy sa rozne;/ cwicze 3 raz w tyg bo na tyle pozwala mi czas ale z dieta mam problem straszny nie wiem jak sie wziasc za to co jesc kiedy i w jakich ilosciach
ja mam problem z brakiem czasu
Witam. Moim największym problemem jeśli chodzi o diete jest chyba przyzwyczajenie do tego że jem 3 razy dziennie i po prostu nie umiem jeść dużo. Gdybym miał wyrabiać tzw. normy kaloryczne to musiałbym jeśc chyba z 4 razy więcej. Jeśli chodzi o problemy treningowe to mam jakby to nazwać ogromnego lenia do trenowania brzucha (co jest moim jedynym powodem do niezadowolenia z sylwetki) i same rozciąganie jakoś nie może mi wejść w nawyk ;/ Natomiast poruszając problem z dziewczynami to w chwili obecnej nie jest w związku ale moje poprzednie dziewczyny tylko mnie motywowały, jedna nawet mnie wypytywała jak to jest z tą dietą,treningami itd.
siema! Mati jak zawsze coś ciekawego wkleja:D bardzo ciekawy artykuł pozdrawiam
Dla mnie w diecie i w treningach najgorszy jest brak czasu. 6 posiłków w ciągu dnia to wiele za dużo, ledwie mieszczę się w 3. A treningi to przedewszystkim trudny dostęp do siłowni(daleko i mała). Wracając do posiłków, wszystko zależy od przemiany materii a to u mnie leży i w moim przypadku zrzucić 5kg to koszmar. Mam nadzieje że, za jakiś czas uda mi się wyjść z tego problemu i zdobyć choć odrobinę czasu, aby zadbać o siebie.
Pozdrawiem
Pierwszy raz chyba założyłam się z mama że schudnę 5 kg do świąt wielkanocnych, postanowiłam wiele sobie nie odmawiać. Nigdy nie byłam zwolenniczką nic nie jedzenia…bo to nie jest wyjście. Postanowiłam jeść o regularnych porach, nie jeść kolacji, ograniczyć słodycze do jednej słodkości dziennie, ćwiczyć. z każdym dniem zwiększam ilość brzuszków o 10 + 6tka Weinera
Z pracy nie wracam samochodem a idę z buta. Szerokim łukiem omijam fast foody .
Do wypowiedzi kolegów i koleżanek, też jestem studentką i to nie ma nic do rzeczy. Chcesz zgubić zbędne kg to je zrzucisz tylko mniej więcej ruchu.
Moim problemem przez ktory ciezko mi utrzymac diete sa rodzinne posilki. wszyscy jedza to samo i tyle samo i nie moga zrozumiec ze ja jem inaczej. wtedy zmuszaja mnie do jedzenia tego co oni i z diety nici :/
Ja także jestem studentem wracam późno do domu ale tak sobie wszystko planuje by poćwiczyć 3-4 razy tygodniowo a wraz z tym odpowiednio się odżywiać. Ponieważ jest to ważne i trzeba jakoś oto zadbać i dobrze zaplanować sobie czas wolny.
Z czasem na ćwiczenia to akurat nie mam zbytniego problemu, zresztą i tak ćwiczę dopiero dwie miechy więc początkujący jestem
. Ćwiczę sam i w domu w dodatku więc daleko nie mam a i pomocy też mi nie trzeba radzę se. Ciągle jeszcze zmieniam se trochę plan co raz ale tylko na klatę bo z tym mam problem lekki! Niby jak skończę ćwiczyć to klata się napompuje ale za pół godziny jest już normalna i zero jakichkolwiek objaw ćwiczenia nawet nic nie czuję że ćwiczyłem! Raz tylko przez te dwie miech miałem tak że czułem klatę tydzień temu a tak zawsze to nic i dzisiaj jak ćwiczyłem to też już nic nie czuję. Może źle dobieram ćwiczenia? Sam już nie wiem.
I z właśnie tą nieszczęsną dietą też mam problem! O zaopatrzenie to u mnie dba mama bo ja nie lubię chodzić po sklepach
. Ale to nie żaden problem bo jak bym jej powiedział co ma kupić a i dałbym jeszcze jej swoją kasę to bezproblemowo by było. Posiłki to mam 3-4 ale to na zasadzie obiad będzie a śniadanie, kolacja i ewentualnie coś pomiędzy to: „rób se sam”
. No właśnie i z tym mam problem bo trochę jestem wybredny ale nie to że jem ciągle to samo. I właśnie mi by się przydało to jak układać posiłki żeby zawierały jak najwięcej potrzebnych składników? I były w miarę do zjedzenia przez mnie
.
Ja nie mam problemów z treningiem. Jestem bardzo zdeterminowany by ćwiczyć. Gorzej z dietą nie mam takowych pomysłów, inspiracji by ją stworzyć, ale są chęci. Profesjonalna pomoc dietetyka w sprawach diety dla kulturystów przez NETA kosztuje, niekiedy dużo więc troszkę to zniechęca.
POZDRO!
Mam 170cm wzrostu i 95kg wagi,może mi ktoś polecić jakąś diete na spalenie tkanki tluszczowej bo mięśnie mam ladne (ja jestem z nich zadowolony)tylko nie moge zgubić brzuszka
Mój problem to brak czasu. Jestem ucznie ostatniej klasy gimnazjum i niestety muszę się uczyć. Dokładniej opisując problem polega na tym, że albo ćwiczę i zostaje w domu, albo wychodzę gdzieś z przyjaciółmi i muszę porzucić trening (zazwyczaj ze szkoły wracam koło 16, lekcje do 18, a później trening, albo przyjaciele). Jak rozwiązać problem??
Pozdrawiam
PS: Po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów dochodzę do wniosku, że częściej powinieneś polecać książki
Narzekacie że nie macie czasu na ćwiczenia. Wystarczy na siłowni być 2-3 razy w tygodniu jak chcesz masę/siłę budować. Trening 1h-1,5h max
Radzik nie musisz sobie nic odmawiać po prostu ustal sobie jakiś harmonogram. Od młodego ucz się systematyczności. Nie wierze, że codziennie się uczysz (kto był w gimnazjum wie jak to jest). A w przyszłości na pewno twoja praca zostanie zauważona (przykład, który tu wiele razy padał DZIEWCZYNY). A co do przyjaciół to dlaczego by nie zaciągnąć ich na siłownie
. Pomyśl o tym ^^
problem? ja go mam… jest związany z dietą i kobietą. ja nie przepadam za mięsem a moja kobieta tak, moja dieta też przepada za mięsem lecz ja nie. no ale z dietą jak i kobietą zawsze idę na kompromis
znalazłem ją niedawno zaraz przed tym jak zacząłem ćwiczyć czyli w tamtym roku. jest zadowolona bo przestałem w siebie wlewać hektolitry piwa a zacząłem ćwiczyć co mi też odpowiada
ja mam ten problem ci kolega powyżej po szkole mam lekcje i trzeba odpacząć no a dieta i trening to już ciężka sprawa a kilogramów przybywa i niewiem co zrobic bo diete znalazłem tylko problem polega na tym że w niej codziennie trzeba jeść mięso a ja że jestem zależny od rodziców to jest teraz post aż do świąt i niewiem co robić:( pomocy!!
Moim zdaniem moim problemem jest pewność siebie,uważam również ze ćwiczenia trochę podniosły mi pewność siebie ale dalej uważam ze mam z tym problem
Mi bardziej przeszkadza brak motywacji i to że lubię zjeść :/
Ale książkę o której piszesz już czytam
czass czas i jeszcze raz czas …. to jest jawiekszy problem mojej diety … a drugi to jakies szybkie proste przygotowanie
Hmm… moim problemem jest to, że często nie mogę znaleźć czasu na regularne posiłki. Mam dosyć długi dojazd do szkoły a i w szkole różnie jest, więc nie zawsze się udaje jeść co 3 godziny jakąś kanapkę. Dodatkowym problemem jest wielka ciekawość innych, po co 16-sto letni chłopak trzyma się jakiejś diety i naturalnie te wszystkie próby innych, aby Cię od tego pomysłu odciągnać. Właściwie znalazłem na to pewien sposób – olać innych ;] Chyba nie jest najlepszy, ale działa
u mnie problem z dieta jest taki, ze nie mam czasu na jedzenie 6 malych posilkow. Jestem studentem i praktycznie caly dzien spedzam na uczeni, gdzie zjadam maksimum 3 posilki i w domu zjem jeszcze jeden maksimum dwa. Kolejnym problemem jest czas. Nie mam za duzoc zasu na cwiczenia, bo albo szkola albo dziewczyna. Ale staram sie cwiczyc takc zesto jak tylko jest to mozliwe i nie powiem nie wygladam zle;p ale zawsze mogoby byc lepiej :p
drugi problem to niewiem co i ile mam jesc
Dla mnie najwiekszym problemem jest ruszyc 4 litery z domu na siłownie… jak juz tam jestem to jest ok. a drugi to ze bardzo ciezko mi ograniczyc wielkosć posiłku… jem 5 – 6 ale czasami takich duzych jak przy normalnym 3 posiłkowym trybie .. to chyba złe prawda
podaj że 2gą część tego skeczu
Cześć Kowal na wstępie pozdrowionka, ciekawy, krótki i zwięzły temat do opisania.
Na samym początku przygody z Kuźnią Kowala dowiedziałem się wspaniałej żeczy na temat ułożenia diety, oraz tego że wystarczy naszemu organizmowi 21 dni na przeżucenie się na inny tryb funkcjonowania i nie ukrywam że to prawda (bynajmniej w moim przypadku). Pracuję po 10 godź. po pracy żona i dzieci, nie mam już problemu z sześcioma posiłkami dziennie. Co do ćwiczeń to też jest w miare okej, ćwiczę w domu ponieważ mi to sprawia przyjemność, przy zabawie z dziećmi jak robię spięcia brzucha mam naturalne obciążenie i wszyscy są zadowoleni a przy okazji jest kupa śmiechu. Pozdrawiam wszystkich, cześć i do usłyszenia.
PS: Chciałbym jeszcze dodać że problem zawsze się jakiś znajdzie z braku czasu lub jakąś chorobą ale jak się jest zdeterminowanym bądź zmotywowanym do działania to niema mocnych i wtedy wszystko wraca do normy. Cześć.
Brak czasu, praca, co drugi weekend uczelnia. Kobieta ma lic z dietetyki i ostatnio ułożyła mi dietę, problem w tym że ciężko się do niej dostosować. Poza tym jak ktoś mieszka z rodzicami to też się trzeba dostosować z jedzeniem.
Siemka Kowal. Myślę ze moja mnie kocha takiego jakim jestem:P:P:P ciekawy artykuł będę z nią musiał pogadać. a do diety nie zawsze można się przystosować to zależny co tam rodzice upichcą. pozdrawiam
Mój problem to mój mąż.Tak to mogę podsumować jednym zdaniem.Odkąd przestałam pracować on zarządza finansami,nawet robi zakupy.Wiadomo jakie,tradycyjne,staropolskie,dla wszystkich jak mówi.Sam lubi dobrze i dużo zjeść i widać tego efekty(dostał brzucha wzrost 188, 110 kg wagi).O dziwo, wagi tak po nim nie widać,oprócz tego brzucha,który go wyprzedza.Chociaż ostatnio sam zaczął wspominać,że musi zgubić brzuch,lecz póki co nic z tym nie robi.
Nie o niego tu jednak idzie,tylko o to,że nie wiem nawet kiedy zamieniłam się w kurę domową,ja żywiołowy BARAN(mieszkający kiedyś przez kilka lat w Warszawie,pracujący w banku ,agent celny z zawodu itp,itd).Mój plan dnia to dzieci na głowie,dom i gotowanie…..Problem polega jeszcze na tym,że wyprowadziłam się 18 km po za miasto(z bloku do domu).Do sielskiej-anielskiej wsi
(jak to się mówi) i niby wszystko pięknie i uroczo tylko dla mnie jest to odcięcie od świata.Tu nie ma nic(oprócz pięknej przyrody),żadnych siłowni ,basenów,klubów fitness(jak to na wsi),więc zero możliwości z korzystania .Samochodem mąż do pracy jeździ i tu też jest problem.Jestem w jakiś sposób uwiązana.Tak wiem,wiem -jestem trochę jak ten ptak zamknięta w złotej klatce,ale to już inna historia.
Problemem póki co jest dla mnie zła dieta mojego męża(przez to i moja),podejście,nieodpowiednie zakupy itd(myślę też, że i oszczędność finansowa,choć mój mąż dobrze zarabia).Musiałabym prowadzić dwie kuchnie lub zmienić jedną całkowicie choć no ja, aż tak nie jem jak on hi,hi….
Jednak od momentu kiedy przestałam pracować bardzo przytyłam,co jest dla mnie porażką.Drugie brak ruchu,sportu.Czas na trening zawsze znajdę,mimo męża,dzieci,domu i ogrodu(od wiosny do jesieni) na głowie.Proszę by ktoś mądry powiedział mi jaką dziedzinę sportu wybrać,co ja mogę na wsi robić?Jogging,nordic walking inne?(A….uwzględniając,że mam kłopoty z kręgosłupem-spłycenie kifozy oraz lordozy odc.L)To nie takie proste kto ma problemy z kręgosłupem ten wie o czym mówię.I to też jest dla mnie problem,bo jestem zielona w kwestii co mogę uprawiać ,ćwiczyć,a co nie..No i potrzebne mi są konkrety co do diety,5-6 posiłków,ok.Tylko co?
Troszkę się rozpisałam.Reasumując.
Jestem w stanie zmienić jadłospis,wprowadzić nowe zasady itd To da się zrobić.
A teraz potrzebuję speca od diety i treningu.
Chętnie posłucham od Was Kochani dobrych rad i pomysłów.Dziękuję.
potrzebuje rady,w obojczyku szczyka mi od jakiegoś czasu ,w wyniku czego zauważłem że jeden bark mam jakby poluzowany PROSZE O KONTAKT
Moim problemem z dietą jest brak czasu na odpowiednią ilość posiłków
Witam,
Przyjemnie się czytało blog, cenne wskazówki.
Ja właśnie skupiam się na ćwiczeniach mięśni brzucha i klatki piersiowej… optymistycznie jestem nastawiony
Wszystkiego najlepszego życzę.
Salve…
Witam, moim głównym problemem jest dieta, nie wiem do końca co mam jeść i kiedy, pracuje na kopalni do której muszę dojeżdżać ponad 60 km co łącznie zajmuje mi 12 godzin:( czyli od 16 do 4 jestem poza domem. Mam u siebie sprzęt do ćwiczeń, proszę o pomoc w dobraniu odpowiedniej diety i treningu dla mojej sytuacji.Pozdrawiam
Witam Chłopaków z Kuźni.Mój problem jest taki jak użytkowników scoti i Siwi.Wracam ze szkoły wiadomo po 7-8 lekcjach jest mimo że biorę do szkoły 3 kanapki z podwójnego chleba czasem jakiegoś owoca np Jabko to wracając do domu i tak jestem Bardzo Głodny zaraz odgrzewam to co jest Jem.18-19 znów jakaś kolacja i cóż.Można powiedzieć diety nie ma.Po treningu czasem robię sobie koktajl wysoko białkowy.Polecam.Przepis mogę dać.Ale mimo to chyba to jest za mało.Mówi mamie że jak jest kurczak to wole ryż zamiast kartofli no to wtedy tak ale żeby specjalnie pode mnie przygotować posiłek no to nie.A mama nie lubi jak ktoś się kręci po kuchni gdy ona gotuje a więc musiał bym mieć gotowy posiłek przygotowany rano.Jest jeszcze opcja żeby na chińskie chodzić wiadomo kurczak na chrupko=ryż samo białko no ale to kosztuje 10 zł…W miesiącu sami wiecie ile by wyniosło….
moim problemem jest to samo monotonia posiłku w diecie co z resztą jest nie odzownym punktem zaczepienia w takim przypadku jak dieta i to każda zaczynają od na spalanie tkanki tłuszczowej do uzyskania masy mięsniowej.
MAX jeśli chodzi o ten koktajl to tak z ciekawości jaki skład??
Moim najwiekszym problemem jest to , że bardzo chce zmienic swoj wyglad ale nie zawsze wychodza mi regularne treningi. Lubie siłownie, ale mimo wszystko jest to dla mnie miejsce troche stresujące – nie spotkalem tam jeszcze nikogo z kim mozna nornalnie porozmawiac – mam wrazenie ze zyje w stadzie bezmózgich yeti kiedy tam jestem;/ Przykro mi ale stereotypy nie tworzą się z niczego.
Dieta to jest najlepsze co może być w tym wszystkim
codzień nowa potrawa, zrobiona własnymi rękoma
eksperymenty kulinarne bogate w węglowodany i białko polecam każdemu. Wcale nie potrzeba wiele czasu by coś smacznego i pożywnego stworzyć, a rezultaty są wielkie!
Każdemu polecam!
problem to rzeczywiście czas. ja chodzę na siłkę o 5 rano na 40 min bo wtedy mam chwilę, przez 5 dni w tygodniu. ćwiczę od 2 miesięcy i jakieś słabe efekty. poza tym nie bardzo wiem jak dobrać ćwiczenia mając tak mało czasu. pozdrawiam
Ja nie stosuje diety ćwiczę 7 dni w tygodniu po 2 godziny mam 170cm a wagę 82kg i gwarantuje zero tkanki tłuszczowej a biorę przy zwykłych posiłkach 3 razy dziennie białko i na bieżąco wszystko spalam na masę mięśniową jeśli ktoś ma czas ale też pracuje i wiem że dla chcącego nic trudnego a ćwiczę 4 miesiąc i efekty rewelka z 28cm biceps zrobić 40cm to jest coś jak i reszta ciała pozdrawiam.
Mój problem to szybka przemiana materii, która nie pozwala mi nabrać masy. Chociaż jem 5 – 6 posiłków dziennie to efekty tego są mało widoczne. A z treningiem nie mam żadnego kłopotu.
ja mam identyczny problem jak MAX
Bardzo podoba³ mi siê twój wpis. Tylko tak dalej !.
Bardzo atrakcyjny post. Z ca³¹ pewnoœci¹ wpadnê jeszcze po wiêcej ciekawych treœci.
Bardzo podoba³ mi siê twój wpis. Tylko tak dalej !.
Tez kiedyœ ogarnia³am podobne rzeczy. Niestety w tej chwili mam ju¿ du¿o mniej czasu. bertussklep4545 Szkoda :9
Witam
jak można skontaktować się z moderatorem:)??? ciekawa osoba:)????
zostawiam maila annastawiarz@gmail.com
w sprawie pilnej !!!;]
pozdrawiam