Lekcja płynąca z powyższego filmu jest dosyć trudna do wyłowienia, ale niezwykle ważna i mająca przełożenie na całe Twoje życie, nie tylko na sport, kulturystykę, odchudzanie czy budowę masy mięśniowej.
Jeżeli uda Ci się wyłowić puentę płynącą z tego filmu, to zapisz ją w komentarzach i podaj do niej 1 przykład odwzorowania się jej w życiu ludzi chcących schudnąć lub przybrać na masie. Za komentarze będą nagrody.
Przykład i zobrazowanie, o co chodzi?
Historia: Przechodził sobie zajączek przez tory. Gdy już prawie był po drugiej stronie nagle przejechał super szybki pociąg i odrąbał mu dupę. Zajączek chciał się zawrócić po dupę. Kiedy się odwrócił i schylił po dupę, wtem przejechał z drugiej strony równie szybki pociąg i odrąbał mu głowę.
Jaki z tego morał?
Nie warto tracić głowy dla jakiejś głupiej dupy.
Przełożenie na temat sportu:
Nie warto trzymać się kurczliwie jakiejś jednej metody treningowej (np. A6W) albo diety (np. 1000kcal), jeżeli ta metoda nie przynosi Ci efektu, a tylko szkodzi.

Kliknij tutaj, aby przejść do sklepu.
Czasami czegoś bardzo mocno pragniemy, mamy określony cel co sprawia że wyróżniamy się z otoczenia, które może chcieć nas zniszczyć. Nie mamy dostępu do wszystkich odpowiedzi świata, a te które odkryjemy samodzielnie pozostaną nam do końca życia, stanowiąc niezapomnianą lekcję.
Pewne rzeczy zmuszają nas do motywacji w życiu a w przypadku tego kolesia to na pewno zrozumiał co to jest życie i na bank po pewnym czasie to on właśnie bedzie gurować nad tym typem gdy zacznie chodzic na siłke i koło sie zamyka jak ze wszystkimi podobnymi przypadkami z życia wziętymi pozdro
przyklad totalnego buraka oraz nadentego pajaca -daje nam do zrozumienia ze kazdy z nas jest panen swego losu i gdy przychodzi czas na zmiany nie mozna sie wachac
takie zycie jak jestes ofiara losu to tez mozesz sie dzwignac jesli tylko tego chcesz
Jeśli chcesz do czegoś dojść, nie możesz liczyć na innych i poddawać się, ponieważ nikt Ci nie pomoże, jeśli sam tego nie będziesz chciał. Trzeba za wszelką cenne walczyć za postanowione cele dotyczące siłowni jak i codziennego życia. Tyle wyniosłem z tego filmu;)
Pozwól, że napiszę tutaj 2 odpowiedzi, bo rozumiem ten film dwuznacznie.
Pierwszy, jaki mi się nasunął morał, dość oczywisty, to taki, że gdy nie działamy, niczego nie osiągamy. Chłopak po prostu poddał się… Jest nieasertywny i nie ma własnego zdania. Daje się pomiatać i nic nie działa w tym kierunku… Jeśli każdy będzie żył, nie mając celu na życie, dając się pomiatać i nie żyjąc własnymi wskazówkami, nic nie osiągnie.
Idealnie oddaje to cytat Conrada Hiltona:
„Osiągnięcia wydają się być związane z działaniem.
Osiągający sukcesy mężczyźni i kobiety stale są w ruchu.
Popełniają błędy, ale nie rezygnują.”
Odnosząc się do siłowni, mogę tłumaczyć to tak, że kilogramy lub masa mięśniowa sama się nie zrobi. ŻADEN trening, plan treningowy nie działa, jeśli się go NIE REALIZUJE! Aby osiągnąć efekt, trzeba działać. Drugi człon mogę tłumaczyć w ten sposób, że jeśli ktoś popełniał błędy na siłowni(ćwiczył źle technicznie lub miał zły plan) powinien dalej drążyć. Drobne zmiany i dalej do przodu.
Pozdrawiam
Adam
Myślę że ” W życiu nie jest łatwo co zobrazował ten film. Każdy z nas napotka w nim mase problemów w których rozwiązaniu nikt nam nie pomorze. Do wszystkiego musimy dojść sami. Tak jak sami własną pracą dojdziemy do wysiłku i wytrwania który pomoże nam wykonać zamieżone efekty, to sie tyczy nas grupy ludzi pasjonujących sie ćwiczeniem, inspirowanych tym i chcących więcej” .
Inny morał:
Film o ludzkiej prawdzie. Pozostało pytanie na końcu… Teraz tylko zostało działać, albo nie działać. Postawić pierwszy krok, czy nie. Wziąć się w garść, czy poddać się. Podeprę to cytatem Briana Tracy:
„Robienie pierwszego kroku – to właśnie
odróżnia zwycięzców od przegranych.”
Przekładając to na siłownie, każdy powinien pomyśleć, co chce osiągnąć…. Nie myśleć, co zostało zrobione, lecz myśleć, co zostało jeszcze do zrobienia. Każdy z nas pragnie mieć super wygląd, ale mało który w ogóle się ku temu zbliża. Każdy, kto postawi choćby pierwszy krok, jest bliżej efektu i ma szanse na sukces. Motywacja, motywacja i jeszcze raz motywacja… Zapisywanie celów i ich osiąganie – to jest klucz na masę/zbędne kilogramy. Przeciwstawianie się naszemu wnętrzu, któremu odpowiada obecny stan rzeczy. Ciągła walka z nim… Wpajanie sobie i wyobrażanie, że też możemy wyglądać tak, jak osoby, które wygrały walkę z samym sobą i z własnym wnętrzem….
Pozdrawiam
Adam
W życiu trzeba być silnym i stanowczym w swoich dążeniach do celu, a nie od razu ulegać przeciwnością. Przykładowo osoba, która się odchudza, prowadzi treningi, dietę, ale po jakimś czasie nie zauważa efektów i postanawia rzucić to wszystko, nie widząc w tym sensu. W końcu sięga po różnego rodzaju tabletki odchudzające, które mają zdziałać „cuda”, a w rzeczywistości tylko niszczą nasz organizm i „życie”.
Witam,
bardzo ciekawy film dający do myślenia. Jeśli chodzi o morał, myślę, że jest on bardzo oczywisty: każdy z nas jest kowalem swojego losu i jesli to Ty nie sięgniesz po coś,nie zrobisz czegoś, a będziesz ślepo czekał na rozwiązanie swoich problemów, znalezienie odpowiedzi na pytania, to w gruncie rzeczy ta odpowiedź nic nie da. Przekładając to na trening, ćwiczenie na siłowni, dietę. Jeśli w końcu nie ruszysz dupy, nie włożysz siły, energii w swój cel, to mimo iż go osiągniesz (być może za x lat będzie cudowna tabletka zmieniająca dowolnie Twoją budowę), nie będziesz tak naprawdę z tego zadowolony i nie będziesz potrafił docenić tego efektu. Ćwiczenie na siłowni wyrabia nas pewne cechy o których pisałeś w jednym z e-booków. Czy tak naprawdę w ćwiczeniach na siłowni chodzi o zmianę budowy, czy zmiany siebie. Idąc na siłownie zmieniasz swoje wyobrażenia o świecie, zmieniasz siebie i myśle, że to tak naprawdę jest o wiele ważniejsze niż schudniecie o 5kg, czy przybranie 7kg czystej masy mięśniowej. Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam pantadek1994
Jak dla mnie wygląda to jak bezradność na własne życzenie. Koleś miał kilka dróg do wyboru. Mógł zwiać z kumplem, mógł poprosić kogoś innego o podzielenie się czy spróbować się mocniej dobrać do tej kartki, mógł też poczekać. A wybrał najdłuższą i najmniej efektywną drogę. Jednak jest jeszcze jedna rzecz. Wybór drogi może być świadomy, ale nie koniecznie już będziemy wiedzieć dokąd i jak nas doprowadzi. To nie jest całkowicie zależne od nas. Za to zależny od nas jest sposób poruszania się po tej drodze. Chodzi mi o zdecydowanie. Gość już od początku wydawał się niezdecydowany. A gdy już zabierał się do działania, namyślał się, zatrzymywał, ale nie zabierał się do tego porządnie. Wniosek – myślenie nie zastąpi nam działania. Możemy iść na siłownie, patrzeć jak inni ćwiczą, oglądać narzędzia i nieśmiało je chwytać. Ale nic nam to nie da dopóki sami nie zaczniemy działać. A działanie na niewiele też się zda, jeśli co powtórzenie będziemy zastanawiać się nad następnym i stawać w miejscu.
Jak się ma miękkie serce, trzeba mieć twardą dupę.
Jeśli czegoś naprawdę mocno chcesz, walcz o to z całych sił. Nie poddawaj się i nie patrz na przeciwności, skup się na celu. Narzekaniem i marudzeniem nic nie osiągniesz (być może trochę uwagi w kierunku swojej osoby i pobłażliwych komentarzy…). Chroń to, na czym Ci zależy, inni przez strach lub zazdrość mogą zachcieć to popsuć. Cel, motywacja i praca, praca, praca!
Hmm coraz bardziej mnie zadziwiasz Kowal
Oto mój komentarz
KTO SIĘ BOI TEN JEST SŁABY, STRACH PARALIŻUJE TWOJE ŻYCIE I ODBIERA SZCZĘŚCIE
ŻYCIE TO SZTUKA PRZETRWANIA A PRZETRWAJĄ SILNI.
Morał z filmiku wypływa taki że przyjaciele w momentach na których nam zależy nas opuszczają. Jeżeli chcemy coś osiągnąć to ludzie nam nie pomagają a bardziej przeszkadzają w osiągnięciu celu bo chcą być lepsi od nas.
Tak jest też w sporcie, twoi kumple nie chcą byś ćwiczył i byś coraz lepiej wyglądał bo jak tak się stanie oni będą gorsi, myślą że będziesz przyciągał do siebie więcej dziewczyn i będzie ci się coraz lepiej powodzić dlatego chcą Cie zniechęcić do pracy nad zmianą swojego wyglądu.
moral jest taki ze w zyciu jesli nie mozemu poradzic se z przeciwnosciami losu to poprostu od nich uciekamy albo probujemy ja jak najlatwiej ominac.
przyklada:
chcac schudnac jestesmy np na diecie lecz czesto myslimy ze jesli zjem cos wiecej nic sie nie stanie po prostu kupie sobie jakis spalacz tluszczu i to zalatwi sprawe l i dzieki temu bede mogl schudnac.
takie cos wywnioskowalem pozdrawiam i przepraszam za bledy
Lekcji jest kilka….
1 – walczymy zawsze z większymi od siebie, tzn. z lenistwem aby nie ćwiczyć, chęciami dogodzenia sobie nawet jeśli to jest szkodliwe dla zdrowia, pobłażaniem naszym słabościom, własnym wyobrażeniem jak powinno wyglądać nasze życie i sukcesy.
2 – o własnych siłach NIGDY nie wygramy tej walki. ŻADNE Ludzkie motywacje nie dadzą nam zwycięstwa nad tymi „większymi”.
Wnioski z mojego życia.
1 – to zwycięstwo może przyjść tylko przez pokorę a to znaczy uznanie że mamy Ojca w Bogu Stworzycielu i że naszym Mistrzem ma być Syn Jego, Jezus Chrystus i że do Niego mamy się zwracać w każdej chwili i w zwycięstwie i w porażce.
Mówię to jako 56 letni mężczyzna, moja narzeczona, 32 lata młodsza laska nazywa mnie „pokerem” i z dumą pokazuje swoim kolegom i koleżankom z AWF
Od wielu lat ćwiczę sam w swoim mieszkaniu gdzie mam ławeczkę i sztangi. A udaje mi się ćwiczyć regularnie trzy razy w tygodniu, i na masę i na siłę TYLKO z jednego powodu…chcę robić zawsze w życiu TYLKO to co się podoba Jezusowi bez względu na to co powiedzą ludzie wokół. TYLKO dlatego że każdą sesję treningową poświęcam na Chwałę Jezusa nie mam większych trudności z pokonaniem tego który chciałby popsuć moje plany. A wygląd, wyniki, wymiary są już sprawą absolutnie drugorzędną. Ćwiczę na Chwałę Boga Ojca.
Pozdrawiam
Z tego filmiku przesłanie jest takie ze życie nie dla wszystkich jest piękne i kolorowe.Jednym wszystko sie układa i przychodzi bez zadnych problemów a drugim wszystko wali i musze duzo ciężej i dłużej dążyć do wyznaczonego celu.Nie wolno sie poddawać i po upadku wstać i odzyskać w ruchach pewność. Oby wiecej takich motywujących artykułów
Pozdrawiam Emil
chłopak nie chciał rezygnować z tej ważnej lekcjii i nie zrezygnowal, uświadomił sobie że życie jest ciężkie a czasem okrutne dlatego trzeba walczyc i przeć do przodu. Chłopak dostał dobrą szkole życia
Odwzorowanie w dziedzinie sportu:
Przemek chciałby zbudować solidną masę mieśniową, jego niewielkie kilogramy w wadze przeszkadzaja mu i chce to zmienić, niestety jego marzenia nie zmienia jego budowy, musi sobie uswiadomic ze nic samo sie nie zrobi (lub przeczytac motywacja 2.0 kowala hehe) i że to my piszemy rozdziały kim jestesmy.
2 punkt motywacji 2.0 jest fragmentem ktory mnie najbardziej interesuje, jesli podoba ci sie tresvc w moim komentarzu wybieram wlasnie ten 2 punkt twojego e-booka. Pozdrawiam szrama
Mój kumpel chciał przybrac na masie. był strasznie chudy. zaczał chodzic na siłownia. lecz gdy był tam pierwszy raz wszyscy go wysmiali że taki chudy a chce cwiczyc że bierze najmniejsze ciężary itp. wtedy sie zraził i już wiecej nie poszedł. Teraz ma 48 lat jest chudy jak patyk nie ma rodziny.. wszyscy zawsze nim pomiatali..i dalej tak jest.
morał: Nie zwracaj uwagi na to co mówią inni. Rób w życiu co chcesz. bo potem może być za poźno na cokolwiek.
dla mnie morał jest taki: nikt nie rozwiążę Twoich problemów za Ciebie (główny bohater chciałby Pani nauczycielka za niego rozwiązała jego problem)
Chodzi o to, że w życiu możemy mieć jeszcze bardziej pod górkę niż nam się wydaje. Życie nie dla wszystkich jest sprawiedliwe.
Nie ma co oczekiwać na pomoc innych, bo w naszych celach i sprawach nikt nam nie pomoże ani nas nie wyręczy – musimy sami zacząć działać nawet jeśli to nas przerasta. Pozdrawiam.
Morałem z tego filmu jest moje ulubione zdanie: umiesz liczyc, licz na siebie..
a przykład hmmm… Nikt za nas nie zdobedzie pozycji w „stadzie”, to jak wygladamy, jaka mamy posture zalezy tylko od nas samych.. od patrzenia i czekania az ktos za nas wycisnie 100kg na klate nam nie przybedzie cm, musimy liczyc na siebie i dbac o forme sami..
ps: nie wiem czy dobry przyklad ale nic mi nie przychodzi do glowy innego
Puenta z tego filmu polega na tym aby być zawsze przygotowanym na otrzymanie lekcji (prawdy) życiowej . a jeśli jest w zasięgu dłoni to aby o nią walczyć…
Morał.
Każdy z nas ma dostęp do wiedzy, ale nie każdy z niej skorzysta. Najpierw trzeba w nią uwierzyć, potem znaleźć, a nieraz o nią zawalczyć, kiedy los bywa przewrotny.
Przełożenie na temat sportu.
Zdobywamy wiedzę z różnych źródeł, nie wszystkim jednak ufamy, jak i nie do wszystkich mamy dostęp, ale warto korzystać z każdej okazji by zbliżyć się do celu. Kiedy czujemy moc dużo łatwiej jest przekonać się do treningu, kiedy ktoś odbiera nam zapał, powtórzmy w myślach nasz cel, zdobądźmy się na wszystko aby go wzmocnić.
Morał z tego filmu jest krótki i niektórym znany po chuj się uczyć i tak nie zdamy. a tak na serio to chodzi o to że niepowodzenia są częścią tego co robimy i bez nich się nie obejdzie przykład: niezapowiedziane przerwy w treningu z powodu choroby, wyjazdu itp to są problemy których nie da się pozbyć one po prostu są.
Witam. Filmik można zinterpretować na kilka sposobów. Dla mnie pokazuje on jak człowiek bardzo pragnie poznać sens życia, istnienia. Człowiek, który tak bardzo potrzebuje poznania samego siebie, nie otrzymuje odpowiedzi od źródeł, które uważa za zaufane. Inaczej: otrzymuje odpowiedzi od samego życia, na bazie swoich doświadczeń. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem morał tego filmu. Na końcu nauczycielka odpowiada na skargę chłopca o niepodzieleniu się materiałem naukowym, że „…To jest życie.”
Myślę, że chodzi tu o pokazanie, że nie zawsze będziemy otrzymywać to czego chcemy, a odpowiedzi na nasze oczekiwania(lub rezultaty) są czasami bardzo zaskakujące, zazwyczaj właśnie nie takie, jakich chcielibyśmy uzyskać. Był tam także chłopak, który znęcał się nad słabszymi. Wykorzystywał słabość innych do zniwelowania zapewne swoich kompleksów za pomocą swojej siły. Ale on nie mógłby się nauczyć czym jest życie, tak jak bohater tego filmiku. W scenie pojawił się także epizod, w którym prawdopodobnie kolega głównej postaci, namawiał go do wagarów od szkoły, najważniejszej lekcji. Pouczenie jest tu dla mnie takie, że nie warto uciekać. Lepiej jest coś wiedzieć, niż być w ciągłej nieświadomości.
W przełożeniu tego na np. kulturystykę (w skrócie), nie zawsze będziemy otrzymywać takie rezultaty jakie chcielibyśmy osiągnąć i nie powinniśmy się tym zanadto przejmować, bo zawsze można coś zmienić. Jeżeli coś się nie udaje i nie daje nam satysfakcji, nie musimy zaraz od tego uciekać. Lepiej nauczyć się czegoś nowego, a może pomoże nam to w realizacji naszych celów. Nie warto wykorzystywać naszej siły do egoistycznych celów, krzywdzenia innych. Myśleć, że wszystko już wiemy, bo tak nigdy nie będzie i uniemożliwi to dalszy rozwój.
Jeśli się załamiesz przed osiągnięciem sobie wyznaczonego, staniesz się jednym z przegranych. A przegrany nigdy nie zwycięża, tak jak zwycięzca nigdy nie załamuje się. Pozdrawiam.))
Ja to zrozumiałem tak że nic nie ma za darmo i trzeba o to walczyć i postawić na swoim jak się chce coś osiągnąć. Tak samo jest w gdy chcemy przybrać na masie musimy przestrzegać określanych reguł, ćwiczyć i dążyć do określonego celu bo, nikt za darmo nam nic nie da.
Rozdział e-booka 2.
Maral jest takie ze trzeba wstac i walczyc o swoje,nic w zycie od tak latwo nie dostaniesz jezeli sam nie zawalczysz, podejmniesz jakiegos dzialania. Nie traci sie zycia na marzeniu o wygranej w lotka. Trzeba podejmowac ryzyko, trzeba po prostu miedz odwage i checi by zdobyc to czego sie chce i tyle. Pozdrawiam Piotrek
Silniejszy wygrywa życie;-)lepiej z pizdom chodzić pod okiem jak całe życie być pizdom;-)
A ja uwazam ze gosc po prostu nie umie sie odnalezc w towarzystwie i ma brak wiary w siebie jak wiekszosc otylych ludzi chce zchudna ale nie maja wiary to ze da rady i poprostu rezygnuja za szybko ze swych postanowien a jakby nie bylo to kazdy kto ma wiare w siebie a nie rozczula sie nad soba moze uformowac swoje cialo tak jak mu sie to podoba nawet grubas moze zostac kulturysta !!!!! tyle na ten temat wierzysz w siebie i masz pewnosc siebie cel osiagniesz tylko trzeba na to czasu
nic w życiu nie dostaniesz za darmo/nie stanie się samo, wszystko wymaga twojej inicjatywy/poświęcenia
Życie jest jak dżungla-wygrywa silniejszy, ale ta siła to nie tylko sprawność fizyczna to przede wszystkim psychika. Im wiecej masz w sobie samozaparcia i wiary że osiągniesz swój cel, tym lepsze efekty treningowe – a siła fizyczna przychodzi w promocji
Nikt nie rozwiążę Twoich problemów za Ciebie (główny bohater chciałby aby nauczyciel za niego rozwiązał jego problem)
jak cos się zaczyna a nieprzynosi efektów trzeba zostawic to i zacząc inaczej tak jest w sporcie a zgłaszcza nie przerywac jak zaczeliśmy
Według mnie na ma jednej recepty na życie. Każdy człowiek jest inny, a to co osiągniemy w życiu zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Z książki nie można wyczytać sekretu życia. Życie trzeba przeżyć, wykorzystując maksymalnie każdy dzień.Trzeba obrać cel i do niego dążyć. Chłopak mówi, że kolega nie chce się podzielić książką i oto właśnie chodzi. Każdy z nas ma swoją taką „książkę” i w niej właśnie powinniśmy szukać sensu życia, „Chcesz zmienić świat, zacznij od siebie”. Tak jak nie ma dwóch takich samych osób. Wszyscy mamy jakieś doświadczenia i wspomnienia i właśnie na ich podstawie tworzymy swoją przyszłość.
Trzeba byc twardym i walczyć o swoje.Nie poddawać sie pomimo problemów
Hej. Serio cieszę się, że tu trafiłam. Stało się to totalnie przez przypadek w czasie szukania w Google informacji o nieruchomościach. Jestem zaskoczona, że ktoś omawia interesującą mnie tematykę i to co więcej robi to w przystępny sposób. Mam nadzieję, że dostęp do takich treści nie będzie limitowany po niedawnym podpisaniu umowy ACTA przez Polskę
P.S. Jeśli mogłabym się do czegoś przyczepić to można by jeszcze delikatnie popracować nad prezencją bloga.